[5][47]/Na dole jest drewniane pudeko|/zawierajce rne dokumenty.
[49][77]/To wane, by mj syn|/nigdy ich nie widzia.
[78][104]/Chc, by zostay zniszczone,|/nie ukryte.
[106][122]/Strze tego wasnym yciem.
[127][143]/Witamy w Twickenham!
[145][174]/- Jak si pani czuje, pani Meagles?|/- Dobrze, panie Clennam. A pan?
[175][189]/Od razu lepiej na pani widok.
[190][215]/- Pan Rigaud!|/- Dokd podrujesz?
[216][238]/- Do Anglii, prosz pana.|/- Ja take!
[239][269]/Oddaem jej serce, tato.|/Mam szans?
[270][297]/Dlaczego by nie?|/Nie jest z rodziny krlewskiej, prawda?
[307][338]{C:$ffff00}.:: Grupa Hatak - Hatak.pl ::.|/przedstawia:
[341][377]{C:$ffff00}wystpuj:
[597][633]{C:$ffff00}Little Dorrit|Odcinek 4
[635][648]{C:$ffff00}tumaczenie: Grupa Hatak
[651][663]John Chivery.
[701][720]Pastwo...
[729][740]Chivery.
[766][781]Pan John Chivery,
[789][834]naczelny stranik|sawnego wizienia Marshalsea
[843][858]i jego umiowana ona...
[876][886]Amy.
[944][969]Tu spoczywa John Chivery,
[983][1002]stranik przez 60 lat,
[1008][1035]i jego umiowana ona,
[1054][1064]Amy.
[1203][1218]Mody John!
[1221][1243]Witam pana.|Pozwoliem sobie...
[1244][1267]- Tak?|- Kilka cygar, prosz pana.
[1305][1327]To... Tak, to... to zbyt...
[1354][1364]Wspaniae.
[1370][1385]Po je, mj chopcze.
[1425][1457]Amy wysza na zewntrz|na spacer.
[1470][1498]- Nad rzek?|- Tak, nad rzek.
[1499][1527]Wyglda na to, e lubi chodzi tam|bardziej ni gdzie indziej.
[1538][1566]Wyglda pan dzi|wyjtkowo elegancko, John.
[1568][1584]Dzikuj, panie Dorrit.
[1588][1611]Wybiera si pan gdzie?
[1632][1668]Pomylaem, e pospaceruj|nad rzek, prosz pana.
[1675][1688]Co za wspaniay pomys.
[1704][1725]Tak wspaniay.
[1728][1755]Modzi lubi spacerowa.
[1782][1806]Nie zabraby mi jej, Johnie?
[1814][1842]Nigdy bym tego nie zrobi,|panie Dorrit, nigdy.
[1861][1880]Zawsze by tu bya.
[1905][1920]Oczywicie, e tak.
[1930][1944]Oczywicie, e tak.
[1961][1993]C, chopcze...|Znajdziesz j nad rzek.
[2014][2027]Nad rzek.
[2180][2203]Lew! Lee!
[2249][2266]Witam. Kim pan jest?
[2268][2285]Nazywam si Clennam.
[2286][2314]Henry Gowan.|To adne miejsce, nie sdzi pan?
[2323][2342]- Pan po raz pierwszy?|- Tak.
[2350][2370]Myl, e to raj.
[2385][2396]Henry!
[2416][2428]Witaj, Minnie!
[2502][2514]Wejdziemy?
[2590][2610]Pozwoliem sobie zaprosi
[2611][2638]pana Tite'a Barnacle'a.|Zna go pan, Clennam?
[2639][2652]Znam.
[2848][2859]To ty, John?
[2860][2882]Obawiam si, e tak.|Przeszkadzam ci?
[2896][2921]Pozwoliem sobie przyj,|gdy pan Dorrit wspomnia,
[2922][2946]- e moesz tu by.|- Tak?
[2958][2973]Rozgniewaem ci?
[3053][3089]Zawsze bylimy dobrymi przyjacimi,|prawda, Amy?
[3094][3106]Bylimy.
[3112][3132]Mam nadziej, e to si nie zmieni.
[3134][3150]Ale sprawy si zmieniaj, Amy.
[3152][3179]Tak to ju jest i tak by powinno.
[3180][3192]Powinnam wraca.
[3194][3216]Amy, pozwl mi powiedzie.|Oszalej, jeli nie powiem tego.
[3250][3260]Myl...
[3270][3297]Wiesz, e zawsze ci kochaem,
[3308][3326]od czasw dziecicych zabaw.
[3327][3357]- Zawsze ci lubiam.|- Dla ciebie zrobibym wszystko!
[3368][3402]Rzucibym si z tego gzymsu,|gdyby sprawio ci to rado.
[3405][3420]Prosz, nie rb tego.
[3422][3451]Zatem oszczd mi nerww|i powiedz, e zostaniesz moj on.
[3523][3556]Przepraszam, ale nie mog, John.
[3588][3604]Lubi ci,
[3614][3640]ale nigdy nie bd czu|do ciebie tego,
[3645][3662]co ty do mnie.
[3717][3730]- Moe zaczniesz.|- Nie.
[3747][3771]Przykro mi, John.|Wiem, e to si nie stanie.
[3812][3828]Musz zapyta.
[3839][3858]- Czy jest kto inny?|- Nie.
[3870][3881]To znaczy...
[3891][3912]Nie sdz, bym wysza|kiedykolwiek za m.
[3924][3956]I po prawdzie, dobrze mi tak jak jest,|gdy opiekuj si ojcem.
[3969][3999]Ale mam nadziej,|e kiedy bdziesz mia dobr on.
[4011][4028]Zasugujesz na ni.
[4097][4113]Prosz, nie pacz!
[4172][4190]Nie mog nic na to poradzi, Amy.
[4228][4251]Oddaem ci serce.
[4310][4320]egnaj!
[4665][4693]Spjrz.|Kto to jest?
[4694][4719]Znajomy naszego gospodarza.|Nie znam go.
[4727][4759]To zawzity radyka, wiesz?
[4766][4805]Przyszed do nas, zaatakowa mojego ojca,|potem mnie.
[4810][4830]Nigdy o czym takim nie syszae!
[4836][4856]Powiedzia, e chce wiedzie!
[4866][4896]- Nigdy o czym takim nie syszaem!|- Odesalicie go z niczym?
[4897][4934]Oczywicie.|Ale mimo to, co za tupet!
[4936][4956]A teraz spjrz na niego!
[4997][5013]Zajm si tym.
[5055][5078]Moe zagramy w duecie, Minnie?
[5098][5112]Jeli pan pozwoli.
[5239][5257]Zna pan pana Gowana?
[5258][5281]Spotykaem go tu do czsto.
[5282][5318]Jest malarzem. Maluje portrety.
[5324][5359]To daleki krewny tego mokosa.
[5376][5392]Zrodzeni, by rzdzi wiatem
[5394][5426]i zepsu wszystko, czego si tkn.
[5459][5486]Wyglda, e nasz przyjaciel Meagles|podpad na duchu
[5487][5504]- po przybyciu pana Gowana.|- Tak.
[5507][5531]- Ale jego crka nie.|- Nie.
[5540][5577]Prawd mwic, Meaglesowie dwa razy|zabrali crk za granic
[5578][5606]w nadziei oddzielenia jej|od pana Gowana.
[5634][5671]- Ale si nie udao?|- Niestety nie.
[5722][5737]Nie mog si skupi!
[5988][6005]No tak.
[6006][6039]To nie jest waciwe ani sprawiedliwe,|ale co mona zrobi?
[6040][6073]Dorritowie zawsze byli dumni,|cho mylaem, e ona jest inna.
[6074][6102]Nie powiem zego sowa o niej, tato.
[6192][6209]Przejdzie ci, synu.
[6332][6348]Nigdy.
[6382][6413]"Tu spoczywaj miertelne szcztki|Johna Chivery,"
[6420][6444]"nic nieznaczcego czowieka,"
[6445][6463]"ktry zmar z powodu zamanego serca,"
[6464][6501]"proszcego wraz z ostatnim tchnieniem,|by sowo..."
[6535][6545]"Amy..."
[6560][6584]"zostao wyryte na jego grobie,"
[6592][6652]"co zostao zrobione|przez pogronego w alu ojca."
[6770][6788]Tam jest. Amy?
[6810][6839]Ci modzi ludzie, Fredericku...|Czasem wydaje mi si,
[6840][6863]e zajmuj si tylko swoimi sprawami.
[6864][6913]Ale ostatecznie dzi by|bardzo przyjemny dzie, Fredericku.
[6927][6948]Wiele szacownych pa i panw
[6949][6970]z przyjemnoci spotkao si ze mn,
[6971][7001]a ja chtnie z nimi.
[7002][7021]Dostae jakie referencje?
[7023][7059]Gocie byli zarazem spostrzegawczy|i taktowni, Frederick.
[7063][7087]W porze obiadu zauwayem,
[7090][7108]e trzy szylingi i szeciopenswk
[7109][7139]przypadkowo zostawiono|na gzymsie nad kominkiem.
[7140][7171]Do kolacji rozmnoyy si
[7172][7194]do 12 szylingw i szeciopenswki!
[7200][7212]Obfity zbir!
[7228][7242]Wiesz, czasami, Fredericku,
[7244][7274]wyraasz si do nieokrzesanie.
[7275][7292]Przepraszam, Williamie.
[7293][7308]I spjrz na siebie.
[7309][7336]Nie wygldasz do elegancko.
[7347][7358]Wiem.
[7360][7385]Stawia mnie to w zym wietle|jako twojego brata.
[7387][7416]Tobie tu dobrze.|Obsugiwany na kade skinienie.
[7417][7428]Jak miesz!
[7429][7450]Bagam o wybaczenie.|Nie pomylaem.
[7451][7470]Nikt nie wie, co tu wycierpiaem.
[7471][7488]Nic nie mogoby mi tego wynagrodzi.
[7489][7507]Chodzisz wolny ulicami,
[7508][7532]jake moesz by tak nieczuy,|tak obojtny?
[7533][7546]Nie chciaem.
[7550][7574]Moe pjd ju do domu.
[7583][7598]Moe powiniene.
[7757][7788]- Dobry wieczr, Chivery.|- Dobry wieczr, prosz pana.
[7795][7824]- Wszystko w porzdku?|- Cakiem, cakiem. A u pana?
[7830][7845]W porzdku.
[7854][7885]A u paskiego syna?|Nie widziaem go dzisiejszego wieczoru.
[7894][7912]Nie jest sob, panie Dorrit.
[7913][7926]Jest w domu.
[7927][7940]Jest bardzo przygnbiony.
[7942][7972]Wyglda dobrze,|gdy mnie dzi odwiedzi.
[7974][7998]By uprzejmy przynie mi kilka cygar.
[8000][8022]- Kilka cygar.|- Naprawd?
[8024][8044]I wyglda bardzo elegancko.
[8046][8098]Zgadza si.|Chciabym, by nie wydawa tyle na ubrania.
[8099][8115]Przynioso mu to tylko utrapienie.
[8116][8133]To mg dosta za darmo.
[8134][8158]Utrapienie?|Co ma pan na myli?
[8174][8210]Niewane.|Pan Frederick wychodzi?
[8211][8242]- Mj brat wraca do domu pooy si.|- Dzikuj panu, panie Chivery.
[8244][8260]Dobrze, panie Fredericku.
[8284][8310]Dbaj o siebie, Fredericku.|Dbaj o siebie.
[8357][8372]Uwaaj przechodzc przez ulic!
[8420][8436]Wie pan, Chivery,
[8440][8468]martwi si o niego.
[8473][8513]Czasem myl, e bybym szczliwszy,|gdyby by tu bezpieczny ze mn.
[8522][8546]Ale oczywicie|potrzeba silnego charakteru,
[8547][8574]by wytrzyma tutaj rok po roku,
[8579][8612]i nadal zachowa|szacunek do siebie samego,
[8614][8636]by wiadomym tego,|e jest si dentelmenem.
[8638][8650]Naprawd?
[8673][8693]Mio si rozmawiao,
[8694][8720]ale Amy chyba czeka ju z kolacj.
[8721][8738]Do widzenia, Chivery.
[8798][8816]Do widzenia, panie Dorrit.
[9008][9026]Nareszcie jeste, ojcze.
[9027][9050]Kolacja gotowa.|Wezm twj paszcz.
[9051][9066]Dzikuj, kochanie.
[9084][9100]Mio ci si spacerowao z wujkiem?
[9102][9122]Nie bardzo, Amy.|Waciwie to nie bardzo.
[9127][9149]Dlaczego?|O co chodzi, ojcze?
[9150][9184]Jestem troch zaniepokojony.
[9188][9205]Powiedz czym, ojcze.
[9206][9230]Co jest le z Chiverym.
[9235][9257]Co go zdenerwowao albo zirytowao.
[9258][9278]To dla mnie kopot, kochanie.
[9280][9308]Nie mona zapomnie, e w moim yciu
[9309][9368]niestety zale od tych mczyzn|przez cay czas.
[9371][9395]Na niebiosa,|gdybym utraci wsparcie Chivery'ego
[9396][9422]i jego wsppracownikw,|mgbym umrze z godu!
[9424][9453]- To na pewno nigdy si nie wydarzy.|- Ty tak mwisz.
[9458][9484]Nie wiem, skd si to wzio,|a ty?
[9546][9579]Pamitam, e by tu kiedy|pewien mody stranik.
[9580][9620]Nazywa si Jackson.|Prawi czue swka...
[9622][9635]nie crce,
[9638][9675]ale siostrze jednego z nas,|pewnego szacownego wykadowcy.
[9676][9698]Nazywa si kapitan Martin.|I...
[9699][9729]Ten kapitan Martin poradzi si mnie,
[9731][9758]czy jego cr...|jego siostra
[9760][9816]powinna zaryzykowa obraenie stranika|przez bycie z nim zbyt szczer.
[9818][9852]Kapitan Martin uwaa,|a ja si z nim zgodziem, e jego cr...
[9853][9890]jego siostra nie musi zbyt dobrze|rozumie si z modziecem,
[9890][9911]jeli rozumiesz, o co mi chodzi,
[9912][9944]e moe znie go|ze wzgldu na swego ojca...
[10026][10052]Ze wzgldu na brata.
[10054][10088]I tak zrobia, chyba...
[10089][10135]Nie wiem, jak mi si skojarzya|ta historia.
[10136][10173]Pewnie przez to, e nie wiem,|jak wyjani zachowanie Chivery'ego.
[10175][10202]Albo moe zwizek was dwoj...
[10296][10332]Jedz kolacj, ojcze.
[10347][10395]Czy ma jakie znaczenie, czy bd jad,|czy te umr z godu?
[10399][10488]Czy ma znaczenie to, e moje marne ycie|zakoczy si za tydzie, czy za rok?
[10492][10519]Czy komu na mnie zaley?
[10520][10542]Nie mw tak, ojcze!
[10552][10578]Amy! Gdyby moga zobaczy mnie takim,|jak widziaa twoja matka.
[10582][10609]Byem mody, wyksztacony,|przystojny.
[10613][10645]Ludzie szukali mojego towarzystwa|i zazdrocili mi!
[10646][10666]Nie denerwuj si, ojcze.
[10700][10739]Okazuj mi tu troch szacunku.
[10749][10778]Jeszcze mnie tu nie stamsili.
[10788][10816]Zapytaj kogo,|kto jest tu najwaniejsz osob.
[10818][10839]Powiedz ci, e William Dorrit.
[10840][10852]Wiem, ojcze.
[10853][10876]Zapytaj, z kim si nie igra,
[10878][10897]a powiedz ci,|e z Williamem Dorritem.
[10899][10909]Wiem, ojcze.
[10910][10962]Zapytaj, o czyim pogrzebie|bdzie si mwi najwicej,
[10964][11004]a moe i najwicej aowa z tych,
[11013][11037]ktrzy wyszli na bram.
[11044][11063]I powiedz ci,
[11065][11102]e Williama Dorrita.|Williama Dorrita.
[11136][11170]Wiem, ojcze. Wiem.
[11196][11206]Wiem.
[11249][11261]Zatem, do zobaczenia.
[11273][11298]Panie Meagles, pani Meagles,
[11309][11340]Panie Doyce. Panie Clennam,|mio byo pana pozna.
[11342][11376]A teraz wracam do mojego|mizernego kawalerskiego ycia.
[11388][11404]Lew! Do nogi!
[11417][11433]Do zobaczenia wkrtce.
[11514][11532]Bardzo pana lubi, Clennam.
[11534][11574]Lubi.|Stworzylibycie pikn par!
[11602][11621]- egnam.|- Do widzenia.
[11647][11668]- Pan te nas opuszcza.|- Tak.
[11676][11699]Ciesz si,|e odnowilimy nasz znajomo.
[11700][11734]- Ja rwnie.|- Mam nadziej, e przyjdzie pan ponownie.
[11764][11780]- Do widzenia.|- Do widzenia.
[11796][11817]Do widzenia!|Prosz nas znowu odwiedzi!
[11818][11846]- Do widzenia, panie Doyce!|- Niedugo!
[11947][11968]/Pyszne sodkie winie na sprzeda!
[12006][12018]Prosz, sir.
[12048][12076]Pieczone jabka.|W czym mog pomc?
[12179][12208]- Masz!|- Dzikuj, dzikuj, pani!
[12210][12226]Dzikuj bardzo!
[12395][12414]/Qu'est-ce qui passe ici si tard?
[12539][12570]Pjd tdy, panie Clennam.|Moja fabryka jest niedaleko.
[12577][12617]- Moe chciaby pan j obejrze?|- Bardzo chtnie, panie Doyce.
[12711][12739]Boli mnie noga, boli mnie noga!
[12754][12770]Prosz si nie rusza.|Pomog panu.
[12771][12794]Co on mwi?|To francuski czy pruski?
[12795][12818]Woski. Dajcie troch wody.|Co si stao, prosz pana?
[12820][12846]Boli mnie noga.|Bardzo boli!
[12847][12879]- Prosz si nie rusza i uspokoi.|- Co si dzieje?
[12884][12907]Zabierzmy go do rodka.|Szybko! Z drogi!
[12908][12941]Za mn... Z drogi...|Z drogi!
[12943][12956]Zrbcie miejsce.
[12958][12984]Tak, dalej...|Zabierzcie go do rodka.
[13016][13041]Szybko po schodach!|Dziewczta, sprztnijcie ze stou.
[13042][13061]I przyniecie wody. Szybko.
[13070][13097]Tu go wniecie.|Delikatnie.
[13101][13112]Dobra dziewczynka.
[13125][13155]Spjrzcie na niego, biedaczysko!
[13179][13205]- Dzikuj, pani.|- Lekarz zaraz przyjdzie.
[13206][13240]- Doktor wkrtce przybdzie.|- Dzikuj, panu, dzikuj.
[13287][13298]Pikna pani.
[13300][13317]On nie mwi po angielsku?
[13319][13353]My... pomoemy... panu... wkrtce!
[13393][13418]Jaki z niego dentelmen!
[13422][13450]My... zaopiekujemy si... panem, dobrze?
[13451][13476]- Si, altro, altro!|- Mwi, e nazywa si Altro!
[13478][13499]- Niezupenie.|- Pani Plornish...
[13502][13525]Plooor-nish.
[13537][13558]- Plor-niss!|- Bardzo dobrze!
[13560][13586]- Jest w dobrych rkach.|- Prosz pana!
[13602][13619]Non lasciate che me trovi.
[13621][13632]Co on powiedzia?
[13634][13662]Powiedzia: "Nie pozwlcie mu mnie znale".|Ma chi? Komu?
[14198][14237]Wypije pan kieliszek lub dwa|z samotnym podrnym?
[14258][14283]Musz i.|Mam statek do zapania.
[14284][14314]Bardzo prosz.|Jeden na drog.
[14364][14392]Na jedn nk, jak to mwi!
[14471][14504]- Co za zmylne urzdzenie!|- Sam je wymyliem.
[14508][14540]Wykorzystuje moc pary,|by porusza koami.
[14541][14561]To znakomite, panie Doyce.
[14562][14577]Moe troch dziwne.
[14578][14603]Ale ta technologia mogaby mie|szersze zastosowania,
[14604][14627]gdybym mia czas i pienidze na badania.
[14628][14651]Rozmawia pan ju z kim o finansowaniu?
[14652][14665]Nie mog powiedzie, e tak.
[14666][14698]Mam liczne zagraniczne kontakty handlowe.|Mog by zainteresowani.
[14699][14718]Moe mgbym zarekomendowa im pana?
[14719][14754]Nie widz problemu.|Bybym wielce zobowizany, panie Clennam.
[14848][14881]Doyce, wspomnia pan wczoraj,|e stale brakuje panu czasu
[14882][14905]na zajcie si tym od strony interesw.
[14906][14937]Czy byoby aroganckim z mojej strony,|gdybym zaproponowa siebie
[14939][14953]jako partnera w interesie?
[14954][14989]Mam 20-letnie dowiadczenie.|Mog dostarczy referencje.
[14990][15030]Tskni za zajciem si czym,|co jest rwnie warte uwagi.
[15043][15065]Panie Clennam, nie mg pan|uy lepszego sowa.
[15066][15098]To godne uwagi przedsiwzicie,|ale moe pan zmieni zdanie,
[15100][15119]gdy przyjrzy si lepiej ksigom!
[15121][15157]Daniel Doyce Limited nie wzbogaci pana,|niezbyt szybko, jeli w ogle.
[15158][15192]To aden problem.|Chtnie zainwestuj pienidze i czas,
[15193][15211]jeli wierz,|e bdzie z tego co dobrego.
[15231][15267]To co pan powie?|Wyprbuje mnie pan?
[15302][15329]Zatem niech bdzie Doyce i Clennam!
[15414][15431]Prosz przej, panno Dorrit.
[15432][15466]A teraz razem, kochane.|Umiech!
[15467][15494]Panie Willetts, prosz j wprowadzi!
[15532][15550]Gadko, panie Willetts.
[15552][15566]Prosz tego nie szarpa!
[15592][15610]Wygldasz cudownie, kochanie.
[15630][15659]Teraz razem. Oczy! Zby!
[15662][15682]I biusty!
[15705][15733]O Boe! Dobrze.|To musi wystarczy.
[15738][15767]Dzi o sidmej.|Nie spnijcie si!
[15784][15815]- No dobra. Mw, co chcesz.|- Potrzebna mi twoja rada, Fanny.
[15816][15828]Na jaki temat?
[15832][15853]John Chivery poprosi mnie o rk.
[15854][15876]Naprawd? To wspaniale!
[15877][15902]Odmwiam, Fanny,|i nigdy nie by taki wzburzony.
[15904][15930]- Ojciec te jest ze mnie niezadowolony.|- Odmwia mu?
[15932][15966]Mylisz, e trafi ci si lepsza partia?|Bo ja wtpi.
[15967][15993]- Nie kocham go, Fanny.|- A co mio ma do tego?
[15995][16020]Zawsze sdziam,|e lubisz Johna Chivery.
[16021][16046]Lubi go, Fanny,|ale go nie kocham.
[16056][16087]Wolaabym zosta z ojcem,|ni wyj za kogo, kogo nie kocham.
[16088][16109]Jeli to ci odpowiada.
[16115][16134]Kochasz pana Sparklera, Fanny?
[16135][16160]Sparklera?|Tego ulizanego gupka? Nie.
[16162][16198]Cho moe kiedy za niego wyjd,|by napsu krwi jego matce.
[16199][16231]Waciwie to miaam|tam zadzwoni, zaprosi j na wystp.
[16232][16268]Chciaaby j spotka?|Jest strasznie przemdrzaa.
[16469][16484]Nie, nie.
[16503][16538]- To nie ta droga.|- To skrt.
[16623][16647]Mylaem, e jest pan nieswj tutaj.
[16657][16681]Bardziej ni sdzisz.
[17099][17145]{C:$ffff00}.:: Grupa Hatak - Hatak.pl ::.
